Turystyka w wydaniu metropolitalnym

BYLOT, czyli Bydgoska Lokalna Organizacja Turystyczna zyskuje wymiar metropolitalny. Regionalna turystyka nabierze rozpędu.

Już nie BYLOT, czyli Bydgoska Lokalna Organizacja Turystyczna, a mBYLOT. Nazwa różni się jedynie jedną literą, ale skala działań i jednocześnie wyzwań, które stają przed organizacją, jest ogromna. O ewolucji BYLOT-u w MBYLOT, czyli Lokalną Organizację Turystyczną Metropolii Bydgoszcz MBYLOT opowiada Jan Karol Słowiński, jej prezes.

- To dla nas proces naturalny, BYLOT od kilku lat wykraczał daleko poza granice miasta Bydgoszczy. Przypomnę, że założyciele BYLOT-u, 20 lat temu określali obszar działania organizacji jako obszar Bydgoskiego Węzła Wodnego. I cały czas, od 5-7 lat działamy w bardzo szerokim otoczeniu, współpracujemy z różnymi organizacjami, stowarzyszeniami, samorządami, nie tylko z terenu Metropolii Bydgoszcz, ale także z Włocławka, Brześcia Kujawskiego, Grudziądza czy Chełmna - szczególnie teraz, gdy powstała tam Lokalna Organizacja Turystyczna Doliny Dolnej Wisły. Dla nas współpraca z innymi samorządami, podmiotami, jest naturalna. Logicznym krokiem była więc zmiana nazwy stowarzyszenia na metropolitalną.

Często można spotkać się z opiniami, że nasze lokalne atrakcje turystyczne, także te komercyjne, nie są odpowiednio promowane. Także dlatego, że niejako brak wiary w to, że mogą zaistnieć szerzej niż w wydaniu lokalnym.

- My to również widzimy, dlatego bardzo blisko zaczęliśmy współpracować m.in. z bydgoskim starostwem powiatowym, Solcem Kujawskim czy Koronowem - podkreśla Karol Słowiński. - W Solcu Kujawskim byliśmy na spotkaniu biznesowym z udziałem 100 osób. Zorganizowaliśmy także giełdę produktów turystycznych na której kilku jej uczestników powiedziało mi, że to było pierwsza okazja, by porozmawiać  o turystyce. I to stało się w czasie giełdy. Potem te osoby zaczęły spotykać się, pracować nad pomysłami, a to był pierwszy impuls do współpracy, by turystyka mogła być rozwijana w Solcu Kujawskim. A drzemie tam duży potencjał. Teraz regionalna giełda turystyczna odbędzie się właśnie w Solcu Kujawskim, a z holu OSIR-u przeniesiemy się na główną halę, to świadczy o zainteresowaniu tym przedsięwzięciem.

Mamy w regionie turystyczne klasyki i „samograje”, jak choćby Zalew Koronowski. Jakie obszary są tymi najbardziej niedocenionymi, w których tkwi największy turystyczny potencjał?

- W naszej opinii najbardziej rokuje turystyka wodna, zwłaszcza na Wiśle. Dolina Dolnej Wisły to sieć, której poświęcimy dużo energii. W maju zrobimy inaugurację pływania po Wiśle i Brdzie, chcemy zaprosić kolegów z Torunia, żeby do nas przypłynęli i byśmy zrobili bydgosko-toruńskie wydarzenie.

Co z gminami, które nie leżą nad Wisłą czy Brdą?

- Nie możemy obiecać, że na początku naszej metropolitalnej działalności obejmiemy wszystkie gminy Metropolii Bydgoszcz. Skupiamy się na powiecie bydgoskim, bardzo nas interesuje Solec Kujawski, Koronowo, Dobrcz, Strzelce Dolne, Dąbrowa Chełmińska - to obszary, w których będziemy aktywnie działać. Łabiszyn, to kolejne miejsce, gdzie na pewno zainwestujemy, także w kontekście turystyki wodnej i Kanału Górnonoteckiego. Patrzymy na to z perspektywy procesu, który potrwa 3-5 lat. Tyle potrzebujemy, by aktywności turystyczne nawiązać w całej Metropolii Bydgoszcz – zapowiada Karol Słowiński. - Wszędzie jest mnóstwo potencjału, ale brakuje kontaktów, niekiedy promocji. Długa droga przed nami, bo nie ma prostych rozwiązań, a czeka mnóstwo pracy. Jednocześnie przed nami piękny, bardzo intrygujący proces rozwoju relacji partnerskich między podmiotami, samorządami, prywatnymi podmiotami i organizacjami pozarządowymi, w tym Lokalnymi Grupami Działania.

Świetnym przykładem rozwoju produktu turystycznego, kiełkującego z arcyciekawego, niesztampowego pomysłu, za którym stoją konkretni ludzie, są Brzózki. Wieś znana już chyba w całej Polsce, niedawno okrzyknięta „cudem Polski” przez wydawnictwo National Geographic

- Jako BYLOT byliśmy chyba prekursorami wyjazdów studyjnych do Brzózek, zanim jeszcze powstał festiwal Van Gogha. Organizujemy tam wyjazdy, tworzymy właśnie pakiety pobytowe, organizujemy dojazdy na festiwal na trasie Brzózki – Bydgoszcz z noclegiem, to już działa. Brzózki niesamowicie się rozwinęły, stały się niezwykle popularne – potwierdza Karol Słowiński.

Okazji do współpracy nie zabraknie, niedługo pojawią się kolejne możliwości nawiązania nowych relacji i kontaktów.

- Złożyliśmy projekt do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego pod nazwą „W nurcie konstelacji Brda- Noteć-Wisła-Zgłowiączka”, który jest realizowany trzeci rok. W ramach tego projektu, chcemy zorganizować cztery fora wymiany dobrych praktyk na które zaprosimy ekspertów, ludzi którzy osiągnęli sukcesy w swoich branżach – zapowiada Karol Słowiński. - Pojawią się m.in. Marcin Karasiński (Nadwiślańska Organizacja Turystyczna i Nasuta Copernicus) czy Agnieszka Kowalkowska (była dyrektor Kujawsko-Pomorskiej Organizacji Turystycznej). Chcemy przekazywać dobre praktyki od osób, które realnie zajmują się turystyką, a nie teorią marketingu. Fora odbędą się m.in. w Nakle nad Notecią i w Solcu Kujawskim. Będziemy o nich informować.

źródło: SMB

Metropolia Bydgoszcz
Metropolia Bydgoszcz

Stowarzyszenie Metropolia Bydgoszcz. Zapraszamy do współpracy.